POSHYTE powstało, bo chciałyśmy nadać naszym działaniom jakiś konkretny kierunek. Chciałyśmy szyć i w luźnych rozmowach pojawiały się wszelkie możliwe scenariusze wspólnych działań. Od szycia na zamówienie, po tworzenie własnych kolekcji ubrań czy akcesoriów.
Jednak postanowiłyśmy pójść pod prąd. Uznałyśmy, że nasze próby świadomego życia, nasze starania o wdrażanie w codzienne życie rozwiązań przyjaznych środowisku chcemy przenieść do szyciowego hobby.

Wiele szyciowych nawyków było z nami od początku, bo wynikają z naszego gospodarnego i oszczędnego podejścia do życia. Od pierwszych prób przy maszynie z szacunkiem podchodziłyśmy i do używanych narzędzi, i do tkanin.
Jednak wiele zwyczajów wprowadziłyśmy z czasem i teraz wykorzystujemy je we wspólnej pracy.

Poniżej kilka  naszych szyciowych eko zwyczajów i propozycji jak je wykorzystać w szyciowym hobby.

1. Dziel się!

Idea dzielenia się sprawiła, że POSHYTE w ogóle powstało. To od niej zaczęła się nasza wspólna droga.
Od pierwszego dnia znajomości zaczęłyśmy się dzielić. Jak już wspominałyśmy – poznałyśmy się przy maszynach, a dokładnie na kursie zawodowym i od razu zaczęłyśmy się dzielić: szyciową wiedzą, przekąskami, materiałami i wolnym miejscem w samochodzie.
Obie marzyłyśmy o jakimś szyciowym projekcie, a że Magda ma przydomową pracownię i przemysłową maszynę, a ja sporo tekstylnych resztek ze szwalni – postanowiłyśmy połączyć siły. Teraz dzielimy się jeszcze częściej, a dodatkowo Wy dzielicie się z nami tekstyliami, z których potem tworzymy.

Jak Ty możesz to wykorzystać?

W sieci znajdziecie wiele miejsc, gdzie możecie oddać lub sprzedać materiały, których nie używacie. Wiele osób zainteresowanych jest nawet niewielkimi fragmentami, które dla Ciebie mogą być zbędnymi ścinkami. 

2. Kupuj z głową!

Rezygnacja z przyjemności kupowania jest trudna. Osobiście, uwielbiam kwieciste wiskozy i, gdy widzę promocję, to mam ochotę posiadać je wszystkie. Ale staram się podchodzić do tematu rozsądnie i od dłuższego czasu kupuję tkaniny wiedząc ile metrów potrzebuję i na jaki uszytek ją wykorzystam.
W naszej pracowni przekładamy to na zakupy dodatków. W tej chwili kupujemy jedynie elementy metalowe i nici, a i te staramy się kupować rozsądnie. Planując kolejny projekt staramy się stworzyć go tak, by w maksymalny sposób wykorzystać to, co już mamy. 

Przy zakupie materiałów pojawia się także inna, ekologiczna kwestia – ich pochodzenie i skład. To temat, który będziemy poruszać wielokrotnie.
Naprawdę warto zwracać uwagę na to, z czego szyjemy, bo ma to wpływ nie tylko na nasz komfort noszenia, na środowisko, ale też na ludzi, którzy pracują w przemyśle tekstylnym. W naszych projektach pojawia się eko-skóra czy poliester, ale są to materiały z drugiej ręki, którym dajemy ponowną szansę. Zamiast spłonąć w spalarni czy rozkładać się setki lat na wysypisku mogą jeszcze posłużyć. 

Jak Ty możesz to wykorzystać?

Nie mam tu idealnego przepisu. Nie zawsze stać nas, by stawiać na jakość. Nie zawsze tej obiecanej jakości możemy być pewni. Ale większość szyjących osób ma problem z kupowaniem nadmiernym i impulsywnym. Warto poznać swoją szafę, wiedzieć czego będziemy potrzebować np. na nadchodzące lato, wybrać wykroje, zaplanować zakup.
Przy zakupach z kolei patrzcie na skład, starajcie się wybierać materiały z naturalnych włókien. W wielu sklepach możecie sprawdzić pochodzenie materiałów, a także posiadane przez nie certyfikaty.

3. Wykorzystaj, to co masz - co do skrawka!

Dla mnie przerabianie ubrań to zawsze był trudny temat. Próbowałam kiedyś zrobić bluzkę ze starej koszuli męża i mocno mnie ta próba zniechęciła. Jednak nie poddałam się i z kilku takich przeróbek jestem zadowolona. A najbardziej z lnianej koszuli młodszego syna, która powstała z mojej baaardzo starej spódnicy i resztek z innego projektu. Możecie ją zobaczyć na zdjęciu obok.
Nigdy nie wyrzucam resztek po szyciu – zawsze, można je połączyć w większy kawałek lub wykorzystać jako kieszonkę.  W pracowni działamy maksymalnie na tym, co mamy, a małe kawałki zbieramy, by potem tworzyć z nich np. scrunchies.

Jak Ty możesz to wykorzystać?

Wszystkim szyjącym polecamy obserwować hasztag #codoskrwka (oraz bloga pomysłodawczyni akcji Baba Banul), gdzie zobaczycie mnóstwo inspiracji na szycie z resztek.
Tam szyciowa społeczność potrafi wykorzystać każdy centymetr materiału!

W naszych torbach dostosowujemy projekty do posiadanych materiałów. Tworzymy panele z mniejszych części, wykorzystujemy szwy czy kieszenie w ozdobny sposób, staramy się przeszkody traktować jako sposobności do tego, by zrobić coś inaczej…

4. Tnij ostrożnie

Bezsensowne krojenie materiału to coś, co uderzyło mnie na początku szyciowej drogi i bardzo szybko nauczyłam się, że szyjąc z Burdy nie należy układu elementów wykroju na materiale traktować jako najlepszego rozwiązania.
Czasem zajmuje to więcej czasu i wymaga trochę wysiłku, ale odpowiednio krojąc materiał można wiele zaoszczędzić.
Warto też nie bać się wad materiału. Kiedyś uszyłam bluzkę z koncówki belki i fragment rękawa był popisany markerem – zamaskowałam to haftem. Tę bluzkę możecie zobaczyć na zdjęciu obok. Dodam, że nigdy nie byłam na żadnym kursie i nie mam pojęcia o haftowaniu na ubraniach, a mimo to jestem zadowolona z efektu.

W naszych torbach dostosowujemy projekty do posiadanych materiałów. Tworzymy panele z mniejszych części, wykorzystujemy szwy czy kieszenie w ozdobny sposób, staramy się przeszkody traktować jako sposobności do tego, by zrobić coś inaczej…

Jak Ty to możesz wykorzystać?

Usiądź nad rozłożonym materiałem, rozłóż wykrój, weź głęboki oddech i policz do 10. Sprawdź, jak najrozsądniej rozplanować układ wykroju. Już nie raz udało mi się w ten sposób uszyć coś, co według wytycznych z sieci czy z magazynu nie powinno się udać ;). 

5. Nie śmieć!

Szyjąc produkujemy śmieci. Niezliczoną ilość ścinek, papierów, nitek. Magda w pracowni ma dwa kosze, jeden na ścinki, ale tylko te najmeniejsze! Drugi na papiery. Tego mamy w pracowni najwięcej, a wszelkie inne również segregujemy. Wyrzucanie i marnowanie, to dwie czynności, które nawet pozaszyciowo martwią nas najbardziej i poświęcamy im wiele uwagi.  

Jak Ty to możesz wykorzystać?

Nim nieudany projekt, stara gazeta, brzydki fragment tkaniny wylądują w koszu zastanów się czy nie ma dla nich innej drogi, a ostatecznie wyrzuć do odpowiedniego pojemnika.

6. Patrz szerzej

Ten punkt dotyczy bardziej ubrań i moich osobistych szyciowych doświadczeń.
Opiszę Wam je na przykładzie dresowych spodni młodszego syna, w których zawsze robię za długą nogawkę i podwijam ją tak, że nadmiar ten nie jest widoczny. Jednak, gdy spodnie robią się za krótkie, zawsze w kilka minut mogę spruć podwinięcie i wydłużyć nogawkę o kilka centymetrów.
Gdy po kilku miesiącach i to nie jest wystarczające spodnie zawsze czekają na lato. Wtedy ścinam nogawkę w odpowiedni sposób, by po raz trzeci przedłużyć im życie.
W pracowni traktujemy tak wszystkie tkaniny i dodatki, nawet nietrafione próbne modele możemy przecież spruć, a fragmenty wykorzystać w kolejnych projektach.

Jak Ty to możesz wykorzystać?

Szycie to nie tylko tworzenie nowych ubrań czy dodatków. To również ich dostosowywanie do naszych potrzeb: zwężanie, przerabianie, naprawianie. Spójrz na umiejętność szycia jak na praktyczną, życiową umiejętność, która pozwala Ci na ratowanie ubrań przed wyrzuceniem.
Nie zawsze potrzebne jest nowe, czasem te gacie z obciętymi nogawkami wystarczą.

Nić się nie zmarnuje