Co zrobić, gdy ulubiona zimowa kurtka przestaje nadawać się do noszenia?
Umiejętność szycia pozwala na danie jej drugiego życia w całkiem nowej postaci. Zobacz jak stara kurtka stała się nową torebką. W ten sposób nie tylko ograniczyłam ilość śmieci, ale mam też nową, niepowtarzalną torbę.

 

Zniszczona kurtka, co dalej?

Choć kurtkę kupiłam w outlecie Medicine za niewielkie pieniądze, to służyła mi naprawdę długo. Tak długo, że awaria dysku zewnętrznego dawno już zabrała zdjęcia z tamtych lat.
Na szczęście znalazłam jedną rodzinną fotografię, na której możecie zobaczyć jak kurtka prezentuje się na właścicielce. Tutaj jest już w nienajlepszej formie, ale lubiłam w niej chodzić na dłuższe zimowe spacery.

Kurtka to przedmiot, który nie powinien ulegać szybkiemu zniszczeniu. Przecież pierzemy ją zaledwie kilka razy w roku! Niestety, mój model miał wstawki z ekoskóry, które po czasie popękały. Błyszcząca warstwa zaczęła się kruszyć i rozrywać. Po latach w nienajlepszym stanie był też zbity i poszarzały baranek będący podszewką.
Na szczęście w świetnej formie pozostawała bawełniana tkanina, z której wykonano większość zewnętrznej warstwy kurtki. I to ją postanowiłam wykorzystać. 

Torebka ze starej kurtki

W moim przypadku metamorfoza kurtki wyniknęła z jej zniszczenia. Kurtka w takim stanie nie miała szans znaleźć nowego właściciela, a jej wyrzucenie stanowiło dla mnie spory dylemat. Stąd pomysł, by niepotrzebny ciuch w drodze upcyklingu przemienić w unikatową torebkę.

Za główny element torebki obrałam sobie kieszeń kurtki. Ma fajne napy i metkę, które warto wykorzystać. Rozprute elementy posegregowałam według wymiarów i pogrupowałam tak, by wystarczyło na główną część torby, panel z zamkiem oraz pasek.
By wykorzystać materiały z kurtki maksymalnie odprułam także zamek. Ma idealny kolor i po skróceniu będzie się świetnie sprawował. Cienka, śliska podszewka znajdowała się jedynie wewnątrz rękawów – było jej niewiele. Wystarczyło to jednak na wykończenie panelu z zamkiem i kieszeń wewnętrzną torebki. Reszta podszewki ma kolor brązowy i wykonałam ją z fragmentów starej wieczorowej spódnicy. 

Problematyczne detale

Idealnie byłoby, gdyby ta metamorfoza zakończyła się bez zakupów.
Zależało mi jednak na fajnym wykończeniu torby i zakupiłam półkółka w odpowiednim kolorze. Z kolei karabińczyki udało się znaleźć w domowych zapasach. W tym przypadku wyzwaniem było dopasowanie koloru i w ostateczności, właśnie z tego powodu, zrezygnowałam z regulowanego paska i zakupu regulatora.
Nowych materiałów użyłam także przy pasku torebki. Tkanina z kurtki jest dość luźno tkana i wiotka, przez co pasek wymagał wzmocnienia. W tym celu wykorzystałam taśmę nośną w pasującym kolorze.

Drugie życie kurtki - inspiracje

Jestem zadowolona z tego projektu.
Planowałam także uszycie kosmetyczki do kompletu, jednak zamki z kieszeni są za krótkie i nie byłby to praktyczny uszytek. Z zielonej tkaniny pozostały jedynie resztki.
Oczywiście, tę kurtkę można było naprawić wymieniając ekoskórę. Jednak ten projekt wymagałby ogromnej precyzji oraz zakupu pasujących materiałów.
Dobór odpowiedniego rodzaju i jakości ekoskóry był dla mnie zbyt trudny. Nie rozwiązywało to też problemu z nieatrakcyjnym barankiem wewnątrz.

Z tego rodzaju tkaniny bawełnianej można też uszyć wszelkiego rodzaju akcesoria – nerkę, shopperkę, kosmetyczkę. Tak samo można potraktować kurtki z innych tkanin, także te z materiałów sztucznych. Jestem pewna, że nie raz zobaczycie u nas tego typu przemiany starego ciucha, w nową rzecz.

A w co Wy przemienilibyście swoje stare kurtki?

Nić się nie zmarnuje