Minimalizm staje się modny. Na fali haseł typu „1000 rzeczy mniej w 2021” wiele osób postanowiło ruszyć do akcji odgracania mieszkań i przywracania w nich ładu. Można uznać to za cudowne zjawisko, cieszyć się, że tyle osób zadeklarowało w ten sposób, że chce posiadać mniej. Jednak ja widzę nad tym hurraoptymizmem czarną chmurę. Wiem, że wiele osób zauważy, że z tymi niepotrzebnymi rzeczami trzeba teraz coś zrobić. Tylko co? Wyrzucić na śmietnik? Pozostawić tuż obok i liczyć, że ktoś je przygarnie?
Niestety posiadana przez nas góra niepotrzebnych rzeczy jest, po prostu, górą śmieci.
Co zrobić, by pozbyć się jej w sposób nie budzący wyrzutów sumienia, a nawet godny pochwały? 

Postaram się pomóc i podsunąć Ci klika pomysłów na to, jak rozstać się z niepotrzebnymi tekstyliami, a przy okazji zrobić coś dobrego lub, przynajmniej, jak najmniej złego. W artykule skupię się na ubraniach, bo tekstylia to temat mi najbliższy, ale większość pomysłów możesz zastosować także do innych przedmiotów, których chcesz się pozbyć. 

Z tego artykułu dowiesz się przede wszystkim gdzie przekazać ubrania, których już nie nosisz oraz gdzie wyrzucać stare ubrania.

Oceń stan ubrania

Przyjrzyj się ubraniom, ręcznikom, poszewkom czy kocom bez sentymentu. Ktoś obcy nie jest zainteresowany, że pod tym kocykiem tuliliście do snu swoje dziecko, gdy było maleńkie, a ten obrus wyhaftowała Wasza babcia.

Spójrz na nie surowym wzrokiem i zastanów się czy ktokolwiek będzie chciał z tego korzystać.

Gdy ciuch nadaje się do noszenia

Za małe, nie w naszym stylu, nietrafiony prezent, nieprzemyślany zakup. Nie chcesz trzymać ciucha, który i tak leży od lat w najciemniejszym kącie szafy.
Ty go nie założysz, choć z technicznego punktu widzenia jest ok.

Oto, co możesz wtedy zrobić:

1. Oddaj znajomym

Może znasz kogoś komu możesz zaproponować przygarnięcie swoich rzeczy?
Nim jednak wyruszysz z wypchanym po brzegi workiem prezentów, przedstaw swoją propozycję w odpowiedni sposób. W tej metodzie nie chodzi o to, by problem niechcianych rzeczy przerzucić na inną osobę. Nie stawiaj więc kogoś w niezręcznej sytuacji, pozwól odmówić. 

Jeśli nie znajdziesz chętnych w najbliższym otoczeniu, możesz zawsze pokazać swoje ciuchy całemu światu i może nawet na nich zarobisz!

2. Sprzedaj na Vinted lub OLX

Miejsc do sprzedaży niepotrzebnych ubrań jest wiele.
Ciuchy naprawdę dobrej jakości możesz wystawić na Vinted. To obecnie najmodniejszy wirtualny second hand w Polsce. Możesz też spróbować na OLX ,w grupach na Facebooku czy Allegro.

Ciekawą formę wprowadzania ubrań do ponownego obiegu oferuje od niedawna Zalando. Wysyłając do nich zdjęcia niepotrzebnych nam ubrań, dostajemy ich wycenę. Jeśli ją zaakceptujemy Zalando wyśle do nas kuriera, a następnie podejmie starania, by znaleźć im nowych właścicieli.

Opcji jest naprawdę wiele. Jeśli jednak ważniejsze niż zarobienie na zbędnych ciuchach jest dla Ciebie pomaganie innym, możesz spróbować oddać ciuchy potrzebującym, ale jak ich znaleźć?

3. Przekaż ubrania potrzebującym

Oddawanie ubrań placówkom wspierającym różne osoby w potrzebie to opowieść w wielu przypadkach legendarna. Wiele z tych placówek nie przyjmuje takich darów. Nie posiadają oni personelu, który mógłby posegregować te rzeczy, a przecież muszą one pasować rozmiarem i charakterem do ich podopiecznych. Oczywiście najlepszym rozwiązaniem jest skontaktowanie się z danym ośrodkiem, by dowiedzieć się jakiej pomocy potrzebują najbardziej.

Moim zdaniem najłatwiejszą w tym momencie formą oddania dużej ilości odzieży w dobrym stanie jest skorzystanie z Ubrania do oddania. Karton z tekstyliami zostaje odebrany spod naszych drzwi, a my możemy dodatkowo za każdy kilogram ciuchów przekazać złotówkę wybranej akcji charytatywnej. Ważne jest to, że „Ubrania do oddania” to projekt odpowidzialny ekologicznie i etycznie, którego celem jest stworzenie przejrzystego drugiego obiegu tekstyliów i naprawdę warto go wspierać. Polecam Wam ich z całego serca.

4. Sklep charytatywny - co to takiego?

Sklepy charytatywne to instytucje, które wciąż nie są w Polsce zbyt popularne, a szkoda, bo z ich działalności płyną same korzyści.
Do takiego sklepu możecie oddać nie tylko odzież, ale również książki, gry czy zabawki. Najważniejsze, by przedmioty te były w dobrym stanie, a ich atrakcyjność spowodowała zainteresowanie przyszłych klientów sklepu. Gdy oddacie swoje rzeczy wybranemu sklepowi, ten włączy je do asortymentu, a dochód z ich sprzedaży wpłynie na konto konkretnej organizacji.

Miejsca te prowadzone są zwykle przez ludzi z pasją, którzy z przyjemnością odpowiedzą na wszystkie Wasze pytania. Gdzie oddać ubrania w Katowicach? 

Sklepy charytatywne w Katowicach i okolicy:

  • Faza Charity Shop – ul. Sienkiewicza 4, Katowice
  • ToTutaj – ul. Żołnierza Polskiego, 16 Bytom
  • Tyle tego – katowicki sklep działający on-line, od kwietnia planują przyjmować dary w punkcie stacjonarnym
  • Pod dobrym aniołem  – ul. Rynek 12, Chorzów

5. Podziel się w podzielniku, giveboxie, na wymiance

Swego czasu sporą popularnością cieszyły się imprezy typu swap party, na których ludzie wymieniają się ubraniami. Jest to fajna opcja, dla osób, które nie tyle chcą odchudzić swoją szafę, co zależy im na jej odświeżeniu. 

Świetną opcją są też wszelkiego rodzaju podzielnie i giveboxy, gdzie bez ponoszenia żadnych opłat czy rejestracji możecie pozostawić niepotrzebne rzeczy, a także zabrać to, co wpadnie Wam w oko.
Nieopodal mnie, przed pandemią, funkcjonował Bogucki Podzielnik zorganizowany przez Program Aktywności Lokalnej. Niejednokrotnie zanosiłam tam ubrania, z których wyrósł mój maluch czy przeczytane książki, które nie mieściły się już na półkach. Sama też, nie raz, znalazłam tam puzzle, zabawki, a nawet kupony tkanin, które mogłam wykorzystać w swoich projektach. Muszę przyznać, że tęsknię za tym miejscem. Taka swobodna wymiana była rewelacyjną opcją. Mam nadzieję, że Bogucki Podzielnik wznowi niebawem swoją działalność. 

W podobny sposób działa Otwarta Szafa prowadzona przez Ekumeniczną Fundację Bethlehem w Katowicach.

Podsumowanie

Wybierając którąś z wymienionych opcji warto zastanowić się nie tylko nad własną wygodą i portfelem, ale też nas praktycznym, użytkowym wymiarem naszych poczynań. Luksusowa torebka czy raz założone szpilki to świetna opcja dla sklepów charytatywnych, które poszukują przede wszystkim atrakcyjnych przedmiotów naprawdę dobrej jakości. Z kolei codzienne ubrania czy kurtki przydadzą się w miejscach pomagających ubogim.

Nadal pozostajemy jednak bez odpowiedzi na pytanie – gdzie wyrzucić, oddać znoszone i zniszczone ciuchy, których nikt nie zechce już przygarnąć?

A co gdy ubrania nie nadają się do noszenia?

Jeśli podążacie modową ścieżką minimalizmu i szafę wysprzątaliście już dawno temu, to nieczęsto zdarza Wam się pozbywać dobrych ciuchów.
Ale problem tekstylnych śmieci wciąż dotyczy każdego z nas…
bo co zrobić z ubraniami, które nie nadają się już do noszenia?

1. Napraw!

Uszkodzone ciuchy często można naprawić.
Wymianę zamka, przyszycie guzików czy naszycie estetycznej łaty za niewielkie pieniądze wykona każda krawcowa.

Jeśli lubicie DIY, to bez trudu znajdziecie w sieci sposoby na zamaskowanie plamy czy dziurki w swetrze haftem, zabawną aplikacją czy malunkiem.

Jeśli ubranie nie nadaje się do noszenia, bo jego główne elementy są zniszczone… no, cóż… wtedy trzeba się pożegnać. Nie wynaleziono jeszcze sposobu na nieśmiertelność tkanin. Z czasem każda się przetrze, wytrze i zacznie sypać w dłoniach.

2. Oddaj w sklepie

Dbanie o planetę coraz częściej wykorzystywane jest w marketingu. Można być podejrzliwym, gdy ktoś biznes łączy z ekologią (która jednak wymaga umiaru), ale niektóre z tych akcji są ciekawą opcją na pozbycie się starych ubrań.

Taką akcję regularnie organizuje sieć sklepów H&M, która zbiera tekstylia do recyklingu wręczając za nie bony zakupowe. Tam oddacie nawet przetartą skarpetkę bez pary. 

3. Wrzuć do kontenera

W sieci pojawia się niezliczona ilość komentarzy, które zarzucają firmom prowadzącym kontenery nieuczciwe praktyki. Ludzie czują się oszukani, gdy dowiadują się, że ich nieco przyniszczona kurtka nie ogrzeje bezdomnego, że ciuchy nie trafią bezpośrednio do potrzebujących. Wielu przeszkadzają też walające się wokół kontenerów worki z ciuchami. W pełni rozumiem te pretensje, jednak daleka jestem od jednoznacznej negatywnej oceny.

Przede wszystkim musimy zrozumieć jak trudne logistycznie jest segregowanie wrzuconej tam odzieży i wręczanie jej odpowiednim osobom. W taką pracę musiałaby zaangażować się ogromna ilość osób, a to kosztuje. Dlatego ubrania te są zwykle sprzedawane, a część z dochodu przekazywana potrzebującym.

Jednak nie bez powodu o kontenerach wspominam dopiero teraz. Moim zdaniem to genialny sposób na pozbycie się właśnie tekstyliów zniszczonych!
Ale, by miało to sens musimy najpierw wybrać odpowiedni kontener. Ważne, by był to kontener PCK. Dlaczego?
To właśnie Polski Czerwony Krzyż współpracuje z firmami, które przetwarzają tekstylne śmieci wspierając finansowo tę organizację. Tworzą z nich czyściwo, paliwo alternatywne czy materiały do uszczelniania. Dzięki temu nasze stare ubrania zamiast gnić na wysypisku mogą się jeszcze do czegoś jeszcze przydać.

Listę kontenerów PCK znajdziecie na ich stronie. Warto sprawdzić, gdzie wrzucamy odzież. Na zdjęciu widzicie kontener stojący pod moim blokiem, który choć podobny, to pozbawiony jest logo PCK i nie widnieje na ich liście. Jest całkowicie nieopisany i nie mam pojęcia, co stanie się z wrzuconą tam odzieżą.

4. Wyrzuć! Ale gdzie?

Nim dojdę do tego, do jakiego koszta wyrzucić tekstylne odpady, napiszę jeszcze o schroniskach dla zwierząt. Tam prawie zawsze potrzebują kocyków, ręczników, prześcieradeł. Nim wyrzucicie takie rzeczy, warto skontaktować się z najbliższą placówką.

Jeśli akurat zamierzacie wyrzucić stare bawełniane tekstylia to potnijcie je na kawałki i zamieńcie w ścierki. Szmatek do zadań wszelakich nigdy za wiele! Świetnie sprawdzą się do tego m.in wszelkie t-shirty.
Z kolei ze starych rajstop łatwo stworzyć wygodne gumki do włosów. Jednak te pomysły, wciąż nie wyczerpują tematu.

A co z recyklingiem? Utylizacją? Gdzie mamy wyrzucić śmieci, by jak najmniej obciążyć nimi środowisko? Niestety odpowiedź jaką otrzymałam z katowickiego Wydziału Kształtowania Środowiska niewiele rozjaśnia. Pojedyncze sztuki należy wyrzucać do zmieszanych, większe ilości możemy nieodpłatnie pozostawić w Gminnym Punkcie Zbiórki Odpadów. Niestety, po wyrzuceniu do zmieszanych tekstylia nie mają szans na drugie życie. Nie dowiedziałam się też czy w GPZO dochodzi do jakiejkolwiek selekcji tych odpadów.

Dlatego, moim zdaniem, kosz powinien być ostatnią opcją, z której skorzystamy dopiero wtedy, gdy wszystkie inne nie będą dla nas dostępne.

A na koniec...

Na zakończenie dodam jeszcze, że recykling jest możliwy jedynie wtedy, gdy odzież jest wykonana w całości z jednego rodzaju włókna. Bawełna z poliestrem to niestety nierozerwalny duet, który nie ma szans na przetworzenie.
A więc, gdy już posprzątacie swoje szafy, spróbujcie kupować mniej i róbcie to w sposób przemyślany i rozważny.

Nić się nie zmarnuje